Etihad do Tokio: lot EY800 od 42 dni nie dotarł na czas
Codzienny lot Etihad Airways z Abu Zabi do Tokio Narita wykonywany airbusem A380 od ponad sześciu tygodni nie wylądował zgodnie z rozkładem. Według danych FlightStats punktualnie przylatuje około 7% rejsów, a średnie opóźnienie przekracza 90 minut. Nie wiadomo, skąd się ono bierze.
Rozkład bez pokrycia
Chodzi o rejs EY800. Samolot wylatuje z Abu Zabi o 22:10 i według planu ma lądować w Tokio o 13:30 następnego dnia, w obu przypadkach czasu lokalnego. Trasa liczy około 8100 km (5035 mil), a czas przewidziany w rozkładzie to 10 godzin i 20 minut.
Taki zapas wygląda rozsądnie. Rzeczywisty czas lotu zwykle mieści się między 8 godz. 43 min a 10 godz. 1 min. Mimo to maszyna regularnie ląduje z dużym opóźnieniem. Na zestawieniu z 12 kolejnych dni, które pokazał serwis Flightradar24, samolot dotykał pasa od 1 godz. 5 min do 2 godz. 5 min po planowanej godzinie. Do tego dochodzi jeszcze kołowanie po lotnisku Narita, więc na stanowisku pasażerowie byli jeszcze później. Standardem wydaje się start dwie godziny lub więcej po rozkładowym odlocie.
Ostatni raz rejs dotarł pod bramkę zgodnie z planem 12 września, czyli 42 dni przed publikacją oryginalnego tekstu. Na problem zwrócił uwagę użytkownik forum FlyerTalk.
Co wykluczono, a co pozostaje zagadką
Autor serwisu One Mile at a Time próbował znaleźć przyczynę i przyznaje, że im dłużej analizuje dane, tym mniej rozumie. Odrzucił kilka oczywistych wyjaśnień:
- Spóźniony samolot z poprzedniego rejsu – A380 na tej trasie ląduje w Abu Zabi na wiele godzin przed odlotem.
- Kontrola ruchu lotniczego – inne loty z regionu do Japonii latają planowo, tymi samymi korytarzami.
- Kłopoty po stronie Tokio – maszyna ma tam długi postój, a lot powrotny EY801 jest zwykle niemal punktualny.
- Czekanie na pasażerów przesiadkowych – to najbardziej prawdopodobna hipoteza, ale ma słaby punkt: loty do Bali i Singapuru wylatują mniej więcej o tej samej porze i trzymają się rozkładu.
Zagadka pozostaje więc nierozwiązana. Autor zaznacza, że nie ma już dobrych kontaktów w kierownictwie linii, i zachęca czytelników do własnych teorii.
Co to oznacza dla podróżnych z Polski
Etihad jest popularną opcją dla osób, które lecą do Azji z przesiadką w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jeśli planujesz podróż do Tokio tą trasą, nie ustawiaj na popołudnie przylotu żadnych sztywnych zobowiązań. Dotyczy to zwłaszcza dalszych przesiadek, rezerwacji transferu czy zameldowania w hotelu o konkretnej godzinie. Rozsądnie jest założyć zapas co najmniej dwóch godzin.
Warto też pamiętać o prawach pasażera. Unijne rozporządzenie 261/2004 obejmuje przede wszystkim loty wylatujące z UE albo lądujące w UE na pokładzie przewoźnika unijnego. Rejs Etihadu z Abu Zabi do Tokio zasadniczo nie spełnia tych warunków, więc odszkodowanie za opóźnienie może nie przysługiwać. Zasady zależą jednak od tego, jak wygląda cała rezerwacja i kto jest przewoźnikiem, dlatego w razie problemów najlepiej sprawdzić warunki biletu i regulamin linii.
Na razie nic nie wskazuje, żeby sytuacja miała się szybko zmienić. Autor oryginalnego tekstu uważa, że samolot po prostu stale odlatuje około dwóch godzin po czasie, bez wyraźnej przyczyny. Jeśli linia ujawni powód albo skoryguje rozkład, bardziej realistyczne godziny przylotu pomogłyby pasażerom lepiej planować podróż.
Źródło: One Mile at a Time – „Etihad’s A380 Flight To Tokyo Hasn’t Been On-Time In 42 Days… But Why?!”
